Chcą wybudować bazę żeglarską [ED]
Chcą wybudować bazę żeglarską
Tarnobrzeg będzie zabiegał o pieniądze na budowę miejskiego ośrodka sportów wodnych. Ma to być lep na turystów. Jest szansa że już niedługo Tarnobrzeg stanie się mekką żeglarzy i miejscem gdzie będą się odbywały największe zawody regatowe w kraju.
Włodarze Tarnobrzega podglądają w Krakowie, jak buduje się tamtejsza baza żeglarska "Horn”, by podobny ośrodek wznieść nad jeziorem machowskim. - Grzechem byłoby nie wykorzystać czystej wody i dobrych wiatrów - mówią urzędnicy i żeglarze.
Zakończenie rekultywacji posiarkowego zbiornika, który wiosną powinny dopełnić ostatnie hektolitry wiślanej wody stawia przed Tarnobrzegiem wyzwanie i turystyczną szansę. Jezioro machowskie o obszarze 500 hektarów będzie drugim po bieszczadzkiej Solinie sztucznym zbiornikiem na Podkarpaciu. Zapewne nie odbierze jej wielu wypoczywających, bo otoczenie gór i urozmaicona linia brzegowa to niezaprzeczalne atuty Soliny. Tarnobrzeski akwen ma inne zalety. Panują tu idealne warunki do szkolenia żeglarskiego i zawodów regatowych, a takich Solina nie ma.
BAZA NA GMINNEJ ZIEMI
Tadeusz Gospodarczyk, komandor Jacht Klubu Kotwica w Tarnobrzegu, inicjator opracowania strategii sportów wodnych w mieście ma nadzieję, że spełni się jego marzenie. Jezioro machowskie, gdzie już w czerwcu odbędą się drugie regaty zostanie mekką żeglarzy. Najwyższy czas myśleć o stworzeniu warunków - profesjonalnej bazy, która będzie wizytówką tego miejsca i będzie żyła przez cały rok.
Miastu zależy, by nad jeziorem powstał ośrodek sportów wodnych, z których mogliby korzystać wszyscy mieszkańcy i turyści. Mowa o przystani, boiskach, plaży, wypożyczalni sprzętu wodnego i noclegach. - Mamy ponad 6 hektarów ziemi przy zbiorniku skąd będzie publiczny dostęp do wody. To bardzo dogodna lokalizacja, blisko miasta - mówi Paweł Antończyk z magistratu.


